środa, 28 października 2009

Klimakterium... i już - "Być kobietą po 40-stce

MOTTO, MOTTO, UWAGA MOTTO:):):):):)

Klimakterium... i już - "Kolorowe Gałganki"

A mnie jest żal szalonych kochanków co robią Fikumiku jak pajacyk na druciku:):):):):):)::):):):!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

PEREŁKA UWAGA!!!!!!!! "Klimakterium... i już - "Kura Sikoreczka"

Cudowne przedstawienie dla pokrzepienia serc kobiecych:) Obsada wspaniała - moja ulubiona Iga i Krysia

Donna Dewberry

Tutaj dokładniej i bardziej wyjaśnione.:):)

Pintando Rosas


Tutaj przykład z Portugalii. Sposób malowania róż w podobnej technice

CZAS NA RÓŻE:)


Uwaga coś dla dekupazystów:) Krótki kurs malowania róż wg. Marjorie Harris. Ciekawa i prosta technika w kolekcjach różanych.

poniedziałek, 26 października 2009

piątek, 23 października 2009

Alejandro Sanz - Amiga Mia

Dzisiaj po całym dniu w Krakowie, morzu kawy i całkiem fajnych spotkań coś energetyzującego na wieczór. Mój ulubiony Aleksandro:):):).... Zdjęcia to statyka, ale muzyka i śpiew................to wrząca krew......

niedziela, 18 października 2009

Grupa i - Radosc o poranku i Renata Lewandowska

Z tą piosenką wiąże sie wiele wspomnień. Śpiewałam ją wiele razy w aranżacji nieżyjącego już kompozytora Krzysztofa Kuplowskiego. Przez okres szkoły średniej śpiewałam w zespole MIXTURA którego Krzysztof był kierownikiem muzycznym. Oczywiście wykonywaliśmy mnóstwo innych, ale tą praktycznie przez cały okres istnienia zespołu. Pewnie dlatego jest mi szczególnie miła:)

sobota, 17 października 2009

Jak zdobyć Pieniądze, kobietę i sławę

...."Kierownik ma pudla to i my musimy mieć pudla......":):) Mój ulubiony Bronisław Pawlik i Ludwiżanka w duecie:) no i oczywiście świetna muzyka...wokaliza, flet, gitara.....

czwartek, 15 października 2009

środa, 14 października 2009

Wizualizja - ćwiczenia dla Pawła:)

Usiądź lub połóż się wygodnie, a następnie zrelaksuj się. Pozwól, aby twoje ciało i twój umysł rozluźnił się. Weź kilka głębokich oddechów. Następnie zwizualizuj sobie np.,: jabłko. Nic z nim nie rób. Nie kręć i nie baw się nim. Pozwól, aby nic poza tym jabłkiem dla ciebie nie istniało. W tej właśnie chwili pozwól, aby wszystko inne stało się dla ciebie nieważne. Najważniejsze w tym momencie jest tylko jabłko. Pozwól sobie je widzieć jak najlepiej i jak najwyraźniej. Ćwicz tak każdego dnia nie robiąc żadnych przerw, lecz nie rób nic na siłę. Jeśli się zmęczysz to ćwiczenie przerwij. Każdego następnego dnia pozwól sobie przedłużyć ćwiczenie. Ćwicz 1-2 razy dziennie.


Ćwiczenie te ma na celu rozwijać nie tylko koncentrację, ale także sztukę wizualizacji, które jest niezbędna w kursie doskonalenia umysłu. Wizualizacja jest obrazem powstającym przed twoim wewnętrznym wzrokiem. Z obrazem tym łączy się szereg powiązanych ze sobą myśli, odczuć i innych wrażeń. Wizja, z towarzyszącym jej uczuciem, tworzy odpowiadający jej myślokształt. W sztuce wizualizacji liczy się umiejętność utrzymania koncentracji na obrazie, który w sobie widzisz i na towarzyszących mu odczuciach. Należy myśleć obrazowo i plastycznie. Jeśli jesteś mocno skoncentrowany, projektujesz swoje myślokształty na otaczające cię istoty. W praktyce metafizycznej czy parapsychicznej koniecznie staje się jasny, przytomny i spokojny umysł. Skoncentrowany umysł ma zdolność świadomego wpływania na wibracje i potrafi przez to zmienić warunki energetyczne i społeczne otoczenia. Wywołuję on określoną wibrację myśli, którą wysyłamy w przestrzeń, gdzie wchodzi ona w kontakt z inną, podobną jej poziomem energetycznym wibracją. W ten sposób kreujemy zmiany, czy tego chcemy czy nie. Ten proces jest podstawą techniki kreowania sobie warunków życia. Tą technikę możesz też wykonywać przemiany w pełni świadomie. Aby to osiągnąć, musisz mieć pewność, że tak długo trzymasz koncentrację na swoich wizualizacjach, myślach czy zamiarach, jak długo będzie to konieczne, by uzyskać zamierzony sukces. Musisz się nauczyć myśleć dokładniej i plastyczniej, niż dotychczas.

Ćwiczenie: Wpisz na kartce papieru nazwy 15 do 20 przedmiotów nie znajdujących się w twym polu widzenia. Początkowo niech to będą przedmioty codziennego użytku. Wybierz z listy pewien przedmiot, wymień głośno jego nazwę i staraj się, by jego obraz momentalnie zjawił się przed twym okiem wewnętrznym. Powinien on być tak plastyczny, jakbyś miał go dotknąć rękami. Oczy możesz przy tym zamknąć. Oczywiście doskonale plastycznej wyobraźni nie osiąga się od razu, więc wywołuj dany przedmiot przed oko wewnętrzne tak długo, aż eksperyment uda się ci się bez zarzutu. Dopiero potem przechodź do następnych przedmiotów. Ćwiczenie trwa najmniej kwadrans.

Ćwiczenie plastycznej wyobraźni będziesz po kilku tygodniach wykonywać z otwartymi oczami. W ten sposób wykształcisz sobie tak dużą siłę wyobraźni, by widzieć przedmioty wyobrażone, pomimo patrzenia na coś zupełnie innego. Powinieneś skoncentrować swą wolę tak, by bez wysiłku i napięć zobaczyć wyobrażone przedmioty jako wiszące przed tobą w powietrzu. Staraj się, by twoje myśli i wyobrażenia były jak najbardziej plastyczne. Staraj się łączyć myślenie słowami z myśleniem obrazami. Każde twoje słowo powinno wywoływać odpowiadający mu obraz z pełną plastyką i wyrazistością. Próbuj też ożywić każdą z myśli właściwym jej uczuciem. To niezwykle ważna i cenna umiejętność. Myślenie właściwie polega na duchowym przeżywaniu wszystkiego, co pomyślne. Za każdym razem kiedy myślisz, wyobrażasz sobie coś, albo wizualizujesz, wywołujesz wibrację w swoim mentalnym ciele. W ten sposób wytwarzasz wibracje myśli i tworzysz myślokształty. W praktyce parapsychicznej, podczas projekcji myśli lub wizualizacji, korzystasz z myśli, oraz z myślokształtów. Każda konkretna myśl wytwarza promieniujące wibrację oraz towarzyszący jej kształt. Możliwość wywierania przez ciebie skutecznego wpływu na otoczenie zależy głównie od jasności twych myśli i od zawartej w nich siły. Koncentrując się więc na pozytywnym nastawieniu. Myślokształt utworzony z subtelnej, mentalnej wibracji ma wielką siłę i energię i może służyć za potężne narzędzie, jeśli kieruje nim siła, niezłomna wola. Niektórzy używają myślokształtów do manipulacji bądź do wywierania negatywnych wpływów na innych. Pamiętaj jednak, że każdy myślokształt zawsze trzyma się swojego twórcy, niezależnie od twego, ku komu jest wysyłany. I wpływa na swojego twórcę w sposób właściwy dla jego wibracji i zależny od intencji stworzenia go. To dlatego ze złe życzenia pokutuje się, a w wyniku wysyłania dobrych korzysta się według ich miary. Powstającej myśli, zazwyczaj towarzyszy pewna ilość prany, która udziela jej dodatkowej mocy i często wywołuje nadzwyczajne wyniki. Myśl wysłana dla osiągnięcia jakiegoś celu lub wpływu, jest o wiele silniejsza od myśli stworzonej bez celu. Myśl obdarzona życiową energią staje się nieomal żywą istotą. Taki myślokształt, który styka się z ciałem mentalnym innego człowieka, ma moc oddziaływania prawie równą osobie, która go wysłała. Pozytywne myślokształty mogą spowodować pozytywne zmiany w uczuciach otaczających nas ludzi i budzić w innych świadomość dopływu nowej siły i odwagi. Takie myśli, wysłane w intencji leczenia albo poprawy samopoczucia danej osoby, pędzą w jej kierunku z wielką prędkością. Myślokształty wpływają na odbiorcę, dopóki poświęca się im swoją uwagę.

Kotwiczenie myślokształtów:

Usiądź i skoncentruj się na jakimś napisanym zdaniu lub na fotografii. Wpatruj się w obraz długo i w skupieniu tak, byś zapamiętał dokładnie każdy szczegół. Odłóż swą pomoc techniczną i teraz wpatruj się w jasną ścianę lub w miejsce na fotelu. Siłą swej wyobraźni zobacz napis lub osobę w miejscu w którym się wpatrujesz. Siłą swej woli nanieś obraz na to miejsce. Zamknij na chwilę oczy. Spróbuj po ich otwarciu zobaczyć obraz. Jeśli się udało, możesz wyjść z pokoju i po kilkunastu minutach wrócić, aby sprawdzić, czy pozostawiony myślokształt jeszcze się w nim utrzymuje? To ćwiczenie może się bardzo przydać jako wstęp do uzdrowienia.

Skuteczna prośba:

Dzięki skoncentrowanej autosugestii można osiągnąć to, że usmył podświadomy będzie precyzyjnie reagował na żądania umysłu świadomego . Najbardziej wyrafinowana forma autosugestii to taka, kiedy nie tylko uzyskamy współpracę naszego niższego ja, lecz również otrzymamy pomoc naszego Wyższego Ja.

Według zasad wiedzy Tajemnej (Huna), wszystkie prośby, modlitwy, są przesyłane telepatycznie przez podświadomość do Nadświadomości. Bez znaczenia jest, do kogo się modlimy. Jest tylko jedno miejsce do którego modlitwa może trafić - nasze Wyższe Ja, Kapłani Wiedzy Tajemnej mówią, że musimy prosić poprzez umysł podświadomy, czyli niższe ja i za jego pośrednictwem zwracać się do Nadświadomości, informacje powinny być przekazywane w formie wyobrażenia do niższego ja Stanowi to pewną formę telepatii. Średnie ja przekazuje prośbę najpierw niższemu ja. Ono akceptuję ją i przesyła telepatycznie do Wyższego Ja.

Jeśli stworzysz obraz siebie w stanie doskonałym zdrowia i tę myśl narzucisz niższemu ja jako wyobrażenie, ono wytworzy obraz ciebie, będącego w doskonałym zdrowiu i prześle Wyższemu Ja komunikat o akceptacji doskonałego stanu zdrowia. Wyższe ja odpowie na tą prośbę „materializując” ową obrazową formę myślową w twojej rzeczywistości.

Oto jest tajemnica odkryta przez twórców Huny: tworząc swą prośbę musisz stworzyć obraz już pełnionego, skończonego, doskonałego faktu. Obraz twej sugestii nie może zawierać choroby. Jeśli będziesz prosił „uzdrów mnie z choroby”, niższe ja stworzy obraz ciebie chorego i pośle go jako modlitwę. Na szczęście nic z tego nie powinno się zmaterializować. Warto też nauczyć się sposobu gromadzenia nadzwyczajnego ładunku siły życiowej, a następnie przekazywania go do Wyższej Jaźni, gdyż wspomaga to moc sugestii czy modlitwy.

Aby uzyskać przeładowanie siłą życiową, oddychaj głęboko i wyobrażaj sobie siłę życiową wzrastającą jak woda w fontannie, coraz wyżej, aż do przelania się. Podobnie można energetyzować się świetlistą, uzdrawiającą energią tylko dzięki wyobrażeniu sobie jej przepływu przez ciało. Podświadomość wie jak gromadzić siłę życiową, jest to bowiem jej zwykła praca. Oddychanie jest czynnością automatyczną, kiedy więc zaczynamy oddychać świadomie, wolno i głęboko, wywiera to wrażenie na niższej jaźni Zwraca ona wówczas większą uwagę na myśli i życzenia świadomości. A kiedy już pozyskamy uwagę niższej jaźni, wyjaśniamy jej po prostu, czego od niej chcemy i prosimy o wykonanie tego.

Oto szczegółowy przebieg praktyki autosugestii:





Zdecyduj co masz zamiar sobie sugerować



Przemyśl to, abyś był pewny, że wiesz czego chcesz. Ustal szczegółowo, co chcesz sugerować.



Zrelaksuj się.



Oddychaj głęboko w celu zgromadzenia nadmiernej siły życiowej



Powiedz sugestię po cichu lub głośno swemu niższemu ja (5 - 20 razy)



Wyobraź sobie wyraźnie to, co sugerujesz i ujrzyj siebie w tym pożądanym stanie (kilka do kilkunastu minut)



Na zakończenie powiedz swojemu niższemu ja, że sesja jest zakończona i że kończysz relaks



I najważniejsze - spodziewaj się że sugestia staje się rzeczywistością.





Zawsze i wszędzie warto wybrać więc spontaniczność. Twoja prawdziwa natura jest boska, więc wolna, więc niezależna od opinii i ocen ludzi. Bądź sobą - Boską istotą i przejawiaj boskość w swoim zachowaniu, myśleniu, w każdej twojej kreacji.



Uzdrawianie wizualizacji (temat do afirmacji i medytacji):





Każdego dnia uświadamiam sobie, że wizualizacja jest naturalnym sposobem osiągania zdrowia i sukcesu. Pozwalam więc Bogu, by oczyścił mój stosunek do wizualizacji i do jej wykorzystywania. Uświadamiam sobie, że wizualizacja może być wykorzystywana tylko do pozytywnych celów. Przebaczam sobie wszystkie praktyki, w których wizualizowałem sobie: śmierć, zagładę, katastrofę, zniszczenie. Pozwalam Bogu, by uwolnił mnie od takich wizualizacji i ich skutków. Przebaczam sobie, że wykorzystywałem wizualizację do pogorszenia warunków życia swego i innych. Pozwalam Bogu, by uwolnił mnie od takich wizualizacji i ich skutków. Przebaczam wszystkim, którzy zakazali mi wizualizować sobie pozytywne osiągnięcia bądź cele. Przebaczam wszystkim, którzy zakazali mi wizualizować sobie cokolwiek. Przebaczam wywieranie presji wszystkim, którzy ograniczyli mi moją wizualizację na miarę ich ograniczeń. Przebaczam wszystkim, którzy wywierali na mnie presję i straszyli karą za kontynuowanie wizualizacji. Przebaczam wszystkim, którzy negowali każdą moją pozytywną wizualizację i wmawiali mi, jakoby był marzycielem, głupcem, albo naiwnym, jeżeli wierzę, że moje życie, moja przyszłość i moje związki od tego zależą. Przebaczam sobie, że zacząłem się na tych ograniczeniach wzorować i opierać. Uwalniam się od przymusu uzależniania swojej wizualizacji od ograniczeń i i uzależnień innych. Przebaczam sobie, że wizualizowałem sobie zniszczenie bądź samozniszczenie. Uwalniam się od oczekiwań na ich materializację. Uświadamiam sobie, że moja wizualizacja jest wspomagana realną mocą Boba, więc ma szczególną moc realizacji. Wiem, że zawsze mogę swobodnie polegać na mocy materializacji mojej wizualizacji, więc jestem wolny od niecierpliwości oczekiwań na jej realizację. Pozwalam Bogu, by całkowicie oczyścił moje intencje dotyczące wizualizacji. Pozwalam Bogu, by uwolnił mnie od skutków wszystkich błędnych praktyk związanych z używaniem wizualizacji. Ufam sobie nieograniczonym możliwościom twórczym związanym z wizualizacją i z je działaniem. Ufam bożemu wsparciu, gdy wizualizuje sobie coś fajnego, wartościowego, twórczego, pozytywnego, i pożytecznego. Wiem, że wizualizacja jest dla mnie bezpieczna, łatwa, korzystna i niewinna. To łatwe, i bezpieczne i korzystne dla mnie i dla innych, gdy wizualizuję sobie cudowne życie, niezależne od tego, co inni o tym myślą i mówią. To łatwe, bezpieczne i korzystne dla mnie i dla innych, gdy wizualizuje sobie cudowne związki, niezależne od tego, niezależnie od tego, co inni o tym myślą i mówią. To łatwe, bezpieczne i korzystne, gdy wizualizuję sobie cudowną przyszłość, niezależnie od tego, co inni o tym myślą i mówią. To łatwe, bezpieczne i korzystne, gdy przez wizualizację realizuję to, co chcę, niezależnie, co inni o tym mówią myślą. Moja wizualizacja jest zgodna z wolą Boga oraz z naturalnym biegiem wszechświata, a to daje jej naprawdę szczególną moc realizacji. Moja wizualizacja jest niewinna. To bezpieczne i niewinne, gdy uświadamiam sobie, że każda moja wizualizacja jest całkowicie bezpieczna i niewinna. Niewinność jest naturalną cechą mojej wizualizacji. Bóg wspiera moją czystą, pozytywną wizualizację. Moja wizualizacja przebiega zawsze w bezwysiłkowym skupieniu, ciszy, spokoju oraz w głębokiej medytacji. Skutecznie wizualizuję sobie zawsze to, co chcę i jak chcę bez przeszkód i oporów. Podczas wizualizacji czuję się zawsze dobrze, miło i bezpiecznie. Poza wizualizacją, jak i w jej trakcie, jestem zawsze życzliwy nastawiony do wszystkiego i do wszystkich. Gdy coś sobie wizualizuję, robię to z miłością, radością i ufnością. Podczas wizualizacji, jak i po niej, zawsze odczuwam wdzięczność za jej realizację. Nie kontroluje już tego, na jakim etapie jest treść mojej wizualizacji. Jeżeli jest coś, czego nie dostałem, to wiem, że Bóg ma dla mnie zawsze coś lepszego od tego, o co prosiłem. Wiem, że wizualizacja, jak i jej moc materializacji, jest dla mnie darem od Boga, więc chętnie, łatwo i z wdzięcznością z niej korzystam.

niedziela, 11 października 2009

Philippe Jaroussky - Głos anioła

Moja największa fascynacja - sopraniści, albo jak to woli kontrtenorzy. Anioły śpiewają tak jak Filip...cudowny wspaniały głos, ach Filipie.........świat jest inny gdy śpiewasz.

sobota, 10 października 2009

UPAŁ - ach!!!!!!!

kto zna ten wie:) wspaniały, nierealny, ale tak naprawdę mógł powstać tylko w czasach komuny. Mistrz Przybora w swoich pamietnikach napisał o nim, że NIEUDANY:) a jednak po latach...................................................Z polecenia premiera, który udaje się na odpoczynek, opiekę nad opustoszałym z powodu upału miastem przejmują dwaj Starsi Panowie. W pilnowaniu ładu i porządku pomaga im przybyła właśnie do stolicy żeńska Brygada Przeciw-udarowa pod wodzą Zuzanny. Nieoczekiwanie przyjeżdża pociągiem ambasador egzotycznego państwa, który oburzony brakiem powitania, składa ostrą notę dyplomatyczną w ministerstwie. Obsada palce lizać..............................................

Brickies Labourer in Bangladesh

Człowiek wszystko zniesie albo uniesie.:) Rozładunek cegieł w Bangladeszu:)

piątek, 9 października 2009

Szegedi halászlé


Czyli rybacka zupa rybna. Nie jest ona obca wielbicielom serialu "PODRÓŻ ZA JEDEN USMIECH". Na filmie sposób przyrządzania zupy oryginalny przez kucharza z hotelu Szegedi w Budapeszcie. Mieliśmy okazję na zjedzenie tej wspaniałej zupy w wersji oryginalnej jak i ugotowanej przez węgrów w Polsce. W gotowaniu jej doszliśmy absolutnie do perfekcji i jest naszym domu jest potrawą już zadomowioną. Polecam bo smaku tej zupy zapomniec nie można.:):):):)

czwartek, 8 października 2009

Paul Desmond


Paul Desmond - 1924 - 1977. Saksofonista altowy. Urodził się Paul Emil Breitenfeld. Geniusz muzyczny.
Saksofonista altowy, najlepiej znany ze swojej współpracy w latach 1951-67 w kwartecie Dave’a Brubecka (swą popularność w dużej mierze zawdzięcza napisanej przez Desmonda kompozycji “Take Five”). Wielu znawców i krytyków jazzowych twierdzi jednak, że najlepsze swoje nagrania dokonał Desmond bez udziału Brubecka, który nadużywał czasem zbyt skomplikowanych form czy podziałów rytmicznych, co nieco usztywniało jego muzykę i hamowało polot solistów. Sztukę Desmonda w pełnej krasie można ocenić zwłaszcza na podstawie albumów nagranych z Gerrym Mulliganem ("Blues In Time", "Two Of A Mind") oraz z Jimem Hallem ("East Of The Sun", "Bossa Antiqua", "Glad To Be Happy", "Taken Ten" i "Easy Living"). Desmond pozostawał początkowo pod wpływem Lee Konitza, potem jednak wykształcił własny, bardzo charakterystyczny styl. Wykonywane lekkim, jasnym tonem gładko płynące, pełne wdzięku i subtelności improwizacje, w które wplatał czasem dowcipnie cytaty znanych tematów, stały na drugim biegunie ekspresyjnych solówek hardbopowych i zapewniły mu poczesne miejsce wśród najbardziej oryginalnych twórców współczesnego jazzu. W istocie lekkie, przejrzyste frazy Desmonda nie pędziły na oślep jak u wielu innych współczesnych mu alcistów; rozwijały się powoli, spokojnie, podporządkowane iście architektonicznemu zmysłowi saksofonisty, tak że ich piękno i wysmakowane szczegóły można było docenić dopiero przy dłuższym słuchaniu. Na przełomie lat 60. i 70. Desmond związał się z wydawnictwem CTI, do którego jednak wyraźnie nie pasował. Smyczki, fusion, piosenki Simona i Garfunkela oraz inne, podobne pomysły producenta Creeda Taylora wyraźnie się kłóciły ze stylistyką artysty. Na szczęście na płycie z 1971 r. nagranej w towarzystwie Modern Jazz Quartet oraz na dwóch albumach koncertowych Desmonda z własnym kwartetem z 1975 r. znów słyszymy go w najlepszej formie. W 1975 r. saksofonista dokonał również nagrań w duecie z Brubeckiem i odbył trasę koncertową z reaktywowanym kwartetem pianisty. Desmond pozostanie w pamięci nie tylko jako mistrz improwizacji, ale także jako jeden z najbardziej elokwentnych i refleksyjnych jazzmanów.
Specyficzne dla niego lekkość posłuchajcie

środa, 7 października 2009

Szatan z siódmej klasy (1960) cz.1

HAHA a jednak Szatan. Mój film z dzieciństwa. Ile razy go widziałam sama nie wiem może 1000 albo 2000 razy....i ciągle mi sie podoba. ..............A piosenka kto wie przez kogo napisana?????? - ano Ludwik Jerzy Kern. Ten z Przekroju....:)

MECENASOWA TYLSKA

jeden z moich ulubionych fragmentów . Mecenasowa Tylska (wioletta Willas) i Wiesław Gołas jako Stefan Waldek w filmie "DZIĘCIOŁ". Krótki ale wspaniały fragment:)

piątek, 2 października 2009

PAN ANATOL SZUKA MILIONA (1958)

Kochani z jesiennym pozdrowieniem zamieszczam fragment moim zdaniem absolutnie uroczej polskiej komedii w której nawet rabusie są uroczymi dżentelmenami z zasadami ;-)) a cały film skrzy humorem pełen jest gagów i pomyłek rodzących tylko kolejne przezabawne sytuacje .Znakomita rola Cudownego Tadeusza Fijewskiego oraz Barbary Kwiatkowskiej Lass
(jako ciekawostkę warto dodać że ta piękna aktorka była pierwsza żona Romana Polańskiego :-))
Studentka ASP, młodziutka Iwona Słowikowska, nieoczekiwanie wygrywa milion w Toto-Lotka. Idzie do banku, by odebrać pieniądze, ale po drodze gubi kupon.

Jestem cała w Twoich rękach ...

I perełka....śpiewa BARBARA BRYLSKA specjalnie na potrzeby filmu "Anatomia miłości" ta znakomita aktorka zadebiutowała jako liryczna piosenkarka ;-) Muzyka: Alina Piechowska Słowa: Ireneusz Iredyński .
Mimo słabości w głosie:) - piękne wykonanie

Kalina w filmie Molo

MAŁE CODZIENNE SPRAWY - BUDZIK 6,30 i tak w kółko :)

czwartek, 1 października 2009

I wciąż się na coś czeka - Kalina Jędrusik

Tak, tak jesień:) Ale zamiast 'JESIENNEJ DZIEWCZYNY" ten słodki numerek:). Karina i jej niezapomniany głos i czasy które nie wrócą.......................................................