środa, 30 września 2009

Anioł

Piosenka Niezależnej Grupy Teatralnej "Porfirion" z Krakowa . Wśród wokalistek córka mojej koleżanki Doroty - Ania Ryś :):):) To wcale nie po kumotersku:) One poprostu są świetne

wtorek, 29 września 2009

Krzysztof Komeda - Moja Ballada

Był 2 lata starszy od mojego ojca. Ciągle zdumiewa mnie jego śmierć... Moja ballada - ponoć wiedział, że spękana czerwona ziemia nie przyniesie mu nic dobrego....

Zbrodniarz i panna

Kapitan Ziętek i pracownica poczty Małgorzata na tropie przestępcy. Niesamowita transformacja prowincjonalnej dziewczyny w gwiazdę:) Niewiele osób zna ten film. W nim właśnie debiutuje Ewa Wiśniewska:) Gra Zbyszek Cybulski i elita drugoplanowa. No i wspaniała piosenka Katarzyny Bovery w jej wykonaniu. Posłuchajcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

sobota, 26 września 2009

Michal Urbaniak - Magic

Czas na jazz. Prawdziwa magia. Kocham go jest wspaniały. No i ma coraz lepsze teledyski takie vintage kolaże super polecam:)

SIMON LEACH - szkliwi


To naprawdę ciekawe filmy. Simon jest niestrudzony i dla wnikliwych ceramików kopalnia wiedzy. Będę zamieszczać jego filmy, głównie dla siEbie. Żeby nie zapomnieć jego sugesti i trafnych wypraktykowanych doświedczeniem uwag.

niedziela, 20 września 2009

Dziwny jest ten świat

Ta piosenka Czesława jest zawsze z nami. Młodzi ludzie odkrywają tą muzykę i interpretują po swojemu, może zbyt dosłownie, inaczej, ale też pięknie..........

czwartek, 17 września 2009

W wodzie wiele się dzieje

Zapraszam do podwodnego parku rzeźb w Grenadzie w Indiach Zachodnich, stworzony przez artystę Jasona deCaires Taylora. Co właściwie jeszcze można wymyślić:):):):)

środa, 16 września 2009

niedziela, 13 września 2009

Bo we mnie jest seks

Ta piosenka Kaliny Jędrusik jest jak najbardziej odpowiednia na godzinę 23 minut 13 :) Miłych snów.....................................................Pst.

sobota, 12 września 2009

Moc wizualizacji i ćwiczenia wizualizacyjne

Wizualizacja to umiejętność korzystania z wyobraźni tak, aby przywołane obrazy stały się rzeczywistością. Poprzez wizualizację człowiek może wpływać na swój stan zdrowia i poprawiać jakość swojego życia uzyskując pozytywne i trwałe rezultaty.

Często przed zawodami w czasie treningu sportowcy trenują również swoją wyobraźnię próbują wyobrazić sobie jak na przykład przebiegnie bieg od startu do mety. Wizualizację taką podczas której widzą samych siebie przebiegających cały dystans od startu do mety i zwyciężają jest doskonałym ćwiczeniem umysłu. Metoda kreatywnej wizualizacji daje dobre rezultaty w rzeczywistym biegu. Siła tkwiąca w niej nie jest jeszcze do końca zrozumiała, a mechanizm jej działania nie jest do końca rozpoznany, ale wydaje się mieć ogromny wpływ na umiejętności i wiarę sportowców w siebie. Tę metodę osiągania sukcesów poprzez uruchamianie wyobraźni można zastosować w każdej innej dziedzinie. Można wyobrażać sobie swoją przyszłość taką jaką chcielibyśmy, aby była, i w ten sposób również ją kreować.

Wizualizację można prowadzić samemu, albo zanim nie nabierzemy wprawy, można poddać się wizualizacji kierowanej przez wybranego nauczyciela, który na tle łagodnej muzyki pokieruje stopniowo wejściem w stan relaksu, po czym poprowadzi cię przez różne sceny i obrazy w wyobraźni. Umiejętnie przeprowadzony seans daje doskonałe rezultaty w twórczości, skuteczności i efektywności w realizacji celów.

Urzeczywistnione może być wszystko, co można sobie wyobrazić.


Wspaniałe ćwiczenie na rozpoczęcie dnia:

Jest to oczyszczająca wizualizacja wg Gerarda Epsteina, którą najlepiej przeprowadzać wczesnym rankiem, przez najwyżej 3 minuty. Wprawia w dobry nastrój i podnosi barierę immunologiczną. Gerald Epstein poleca rozpoczęcie każdej wizualizacji od trzech długich wydechów przez usta. Wydech powinien być dłuższy niż wdech. Epstein twierdzi, że taki model oddychania pobudza główny, uspokajający nerw w organizmie, czyli nerw błędny. Spróbuj tego sposobu oddychania. Jeżeli zawsze zaczynasz od wdechu, tym razem zaczniemy od wydechu. Już starożytni lekarze i uzdrowiciele odkryli, że świadomość procesów oddychania podnosi czujność i wzmaga koncentrację na procesach myślowych. Innymi słowy, im bardziej uświadamiamy sobie własny rytm oddychania, tym lepiej dostrajamy się do naszego wewnętrznego życia.


Usiądź wygodnie na krześle w pozie faraona. Najlepsze do tego jest krzesło z prostym oparciem, ponieważ wyprostowany kręgosłup pozwala na lepszą koncentrację uwagi. Często pozycja leżąca lub półleżąca wiąże się ze snem i osłabia świadomość konieczną do tworzenia jasnych i wyrazistych obrazów. Wyprostowane plecy pozwalają także swobodnie oddychać: płuca potrzebują bowiem pozycji pionowej aby w pełni wykorzystać swój potencjał. Siedzisz na krześle twoje stopy opierają się wygodnie na podłodze. Upewnij się, że ani nogi, ani ręce nie są skrzyżowane a dłonie swobodnie ułóż na poręczy fotela, na którym siedzisz. Skup się na oddechu. Zamknij oczy. Zrób trzy wydechy. Wyobraź sobie, że opuszczasz dom i wychodzisz na ulicę (jeżeli po drodze napotykasz schody zejdź po nich w dół). Przejdź przez całą ulicę i zobacz, że schodzisz w dolinę, na łąkę lub do ogrodu. W środku tej doliny znajdujesz złotą miotełkę z piór i inne narzędzia do sprzątania, w zależności od twoich upodobań i rozmachu w procesie oczyszczania. Wybranym przez siebie narzędziem szybko oczyszczasz swoje ciało, nie omijając rąk i nóg.

Zwróć uwagę, jak się czujesz i jak wyglądasz, mając świadomość, że sprzątnąłeś wszystkie martwe komórki zewnętrznej strony twego ciała oraz wyrzuciłeś z wnętrza zamęt i przygnębienie. Teraz odłóż swoje narzędzie pracy. Słyszysz szum strumienia dochodzący z prawej strony. Idź tam i klęknij przy nim. Weź w dłonie chłodną, kryształową czystą wodę i spryskaj twarz, wiedząc, że usuwasz w ten sposób wszystkie zewnętrzne zanieczyszczenia. Potem znów weź kryształowo czystą, chłodną wodę w dłonie i wypij ją powoli. Wiesz, że w ten sposób wymywasz wszystkie zanieczyszczenia z wnętrza swego ciała. Czujesz się odświeżony, przebudzony i ożywiony. Teraz wstań znad strumienia i odszukaj drzewo, które rośnie na skraju łąki. Usiądź pod nim. Nad tobą pochylają się gałęzie obsypane zielonymi liśćmi. Potem oprzyj się o pień i wciągnij czysty tlen zarówno ten wydzielany przez zielone liście, jak i unoszący się nad tobą w postaci niebiesko-złotego światła słonecznego. Twój wydech to szary dym nasycony dwutlenkiem węgla. Liście wchłaniają go i zamieniają w tlen, po czym wysyłają przez pień do twojego ciała. Tlen przenika przez pory i dostaje się do środka. W ten sposób stajesz się uczestnikiem procesu oddychania drzewa. Twoje palce rąk i nóg są jak korzenie drzewa. Pobierają z ziemi to, czego potrzebujesz. Potem po prostu wstań i pomyśl, jak się czujesz i jak wyglądasz. Gdy zaczniesz wychodzić z ogrodu, zatrzymaj w sobie jego obraz i wszystko, co tam przeżyłeś. Wróć do domu tą samą drogą, którą wyszedłeś i usiądź na swoim krześle. Potem zrób wydech i otwórz oczy.


Dzisiaj:



W sensie dosłownym przeprowadź oczyszczenie: wyrzuć z domu śmieci lub sprzątali teren wokół domu, wierząc, że jednocześnie oczyszczają swoje wnętrze. Kobietki powinny, oczyścić swoje szafy: wyrzucić lub oddać wszystkie ubrania, w których nie chodziły przez ostatnie 2 lata. To naprawdę działa!
Sama wyrzuciłam stosy czekających na złe czasy ciuchy. Skoroczekasz na złe czasy UWAGA mogą nadejsć

Ugruntowanie.

To bardzo proste ćwiczenie, które warto przeprowadzić przed każdą medytacją. Celem ćwiczenia jest zapewnienie swobodnego przepływu energii przez ciało, usunięcie bloków i mocne ugruntowanie na planie fizycznym. Usiądź wygodnie na krześle lub na podłodze, upewniając się, że masz prosty kręgosłup. Zamknij oczy i skup się na oddechu. Oddychaj powoli i głęboko. Zacznij odliczać od 10 do 1, rozluźniając się coraz bardziej przy każdej liczbie. Gdy dojdziesz do 1- twój umysł będzie spokojny, a ty w stanie przyjemnego relaksu.



Wyobraź sobie, że do podstawy twojego kręgosłupa, czyli do kości ogonowej przyczepiony jest długi sznur, który przez podłogę wchodzi do ziemi. Możesz wyobrazić to sobie jako korzeń drzewa głęboko wrastający w ziemię. To jest twój sznur gruntujący. Teraz wyobraź sobie, że magnetyczna energia ziemi płynie przez ten sznur, także przez podeszwy twoich stóp, jeżeli siedzisz na krześle, przepływa przez całe twoje ciało i wypływa przez czubek głowy. Przez chwilę pozostań z tą wizualizacją. Energia płynie z ziemi w górę sznura gruntującego, przez twoje ciało w bardzo harmonijny, piękny sposób, a potem łagodnie wypływa przez czubek głowy. Niech przepływ będzie stabilny i mocny.



Kiedy w pełni poczujesz ten przepływ, zacznij sobie wyobrażać, że energia otaczającego cię Wszechświata wpływa przez czubek głowy i płynie w dół, przez całe ciało, i w dół przez sznur gruntujący. Poczuj obydwa te przepływy jednocześnie i harmonijnie istniejące w twoim ciele... Oddychaj głęboko w naturalny sposób i czuj, jak energia płynie przez ciebie. W górę z ziemi, w dół z kosmosu płynąc razem, mieszając się harmonijnie w twoim ciele...



Ta krótka medytacja utrzymuje cię w równowadze pomiędzy kosmiczną energią wizji, fantazji i wyobraźni a stabilną magnetyczną ziemską energią planu fizycznego. Zapewnia równowagę pomiędzy poczuciem dobrostanu a siłą kreowania.


Teraz, gdy jesteśmy ugruntowani, czując przepływ energii, przeprowadzimy jedną z moich najbardziej ulubionych technik wizualizacji.

Po takim ćwiczeniu ceramicy ruszą do pracy jak nowo narodzeni:):):):):):):)

Różowa bańka.

Pozostając w tym głębokim, odprężonym medytacyjnym stanie umysłu, czując energię płynącą przez twoje ciało, pomyśl o czymś, czego pragniesz w swoim życiu. Może to być cokolwiek: coś, co chcesz żeby się wydarzyło, rzecz, którą chcesz mieć, doskonałą pracę, doskonałe mieszkanie, związek, o którym marzysz. Coś, czego prawdziwie pragniesz. Lub problem, nad rozwiązaniem którego pracujesz.

Zacznij wyobrażać to sobie tak wyraźnie, jak tylko możesz. Jeżeli nie widzisz obrazu, to w porządku. Po prostu załóż, że on tam jest i dodaj jak najwięcej szczegółów dotyczących tej sytuacji. Aby było to jak najbardziej realistyczne. Poczuj, że jest to prawdziwe. Tak jakby wydarzało się właśnie teraz. Wstaw siebie w ten obraz. Zobacz siebie cieszącego się tą sytuacją, aktywnie biorącego udział w tym wydarzeniu. Tak, żeby było to jak najbardziej realne dla ciebie. Jakich uczuć będziesz doświadczać w tej sytuacji? Jaką jesteś osobą mając to wszystko? Poczuj to tak, jakby działo się właśnie teraz, w tej chwili.



Teraz oczami wyobraźni otocz swoją wizję pięknym różowym światłem. Zobacz, jak cała ta scena kąpie się w różowym świetle. Wyobraź sobie, że różowe światło otacza tę scenę różową bańką. Upewnij się, że twój cel, twoja wizja jest w środku tej różowej bańki. Różowy jest kolorem serca. Jeżeli otoczysz wibracją tego koloru twoją wizualizację, to przyciągnie on do ciebie to, co jest w zgodnie z prawdą twojego serca i twoim Wyższym Ja. Jak tylko zobaczysz, że cała twoja wizja otoczona jest różową bańką, następnym krokiem jest wypuszczenie tej bańki w kosmos. Wypuść zawierającą twoją wizję bańkę, patrz jak unosi się coraz to wyżej i wyżej... Pozwól, aby różowa bańka odpłynęła w kosmos, gdzie będzie mogła przyciągnąć energie konieczne do zrealizowania tej wizji.



Nic więcej nie masz do zrobienia. Ciesz się radością z osiągnięcia swojego celu. Kiedy będziesz gotów, weź kilka głębokich oddechów i zacznij wracać do swojej zwykłej, przebudzonej świadomości. Czujesz się spokojnie, zdrowo, witalnie w doskonałym stanie umysłu.

Uzdrawianie praniczne


To ćwiczenie wizualizacyjne jest doskonałe przed ćwiczeniem jogi lub po prostu, kiedy potrzebujesz dodatkowej energii czy krótkiego regenerującego relaksu. Moje lekcje jogi zawsze zaczynają się od tej właśnie wizualizacji. Zapewnia ona doskonały relaks i ma bardzo pozytywne oddziaływanie na stan zdrowia.



Połóż się wygodnie na plecach w pozycji zamkniętej energetycznie, czyli wyprostowane nogi skrzyżowane w kostkach a splecione palce dłoni lekko spoczywają na splocie słonecznym. Przyjmij tę pozycję teraz. Wyobraź sobie pranę, esencję życia jako złocistą kulę światła zawieszoną nad twoją głową. Poczuj ją, zobacz ją lub po prostu wiedz, że tam jest. Piękna, wibrująca złocista kula światła nad Twoją głową.



Przez chwilę skup się na oddechu. Biorąc kolejny wdech wyobraź sobie, że wciągasz złocisty promień uzdrawiającej pranicznej energii przez czubek głowy do splotu słonecznego a przy wydechu ta złocista uzdrawiająca prana rozprzestrzenia się w całym twoim ciele, wypełniając złotą wibrującą energią każdą komórkę ciała. Oddychaj w ten sposób przez chwilę. Wdech wciąga ze złotej kuli wypełnionej praną promień do splotu słonecznego, wydech wypełnia całe ciało wibracją tego koloru.



Jeżeli w twoim ciele są miejsca, które są osłabione, które potrzebują uzdrowienia, w których doświadczasz stresu i napięcia to przy kolejnym wydechu ze splotu słonecznego wyślij uzdrawiającą pranę kolejno w te miejsca... Nie spiesz się. Masz tyle czasu, ile potrzebujesz.



Możesz to ćwiczenie powtarzać przez kilka minut wielokrotnie w ciągu dnia, doskonale działa też przed uśnięciem i po przebudzeniu. Po zakończeniu wizualizacji po prostu przeciągnij się i wstań, zauważając jak się czujesz.

WEWNĘTRZNE SANKTUARIUM


Połóż się lub usiądź wygodnie, upewniając się, że masz prosty kręgosłup to ważne. Gdy leżysz lub siedzisz z prostym kręgosłupem, energia może swobodnie płynąć przez twoje ciało. Najważniejsze, żeby było ci wygodnie. Zacznij oddychać powoli i głęboko w naturalny sposób... Oddychając poczuj siebie w pełni. Jak się czujesz? Jak czuje się twoje ciało? Jakich emocji jesteś świadom? Jakiego rodzaju energii doświadczasz w ciele? Niczego nie zmieniaj. Rozluźnij się i po prostu zaakceptuj to, co jest. Wyobraź sobie, że z każdym wydechem pozbywasz się wszystkiego tego, co nie jest ci już potrzebne odchodzą zbędne napięcia, zdenerwowanie, zmęczenie, irytacja, frustracja. Po prostu pozwól aby to wszystko opuszczało cię z każdym wydechem...



A teraz wyobraź sobie, że z każdym wdechem przyjmujesz wszystko to, czego pragniesz i co jest ci potrzebne relaks, spokój, pogodny nastrój, siły witalne, promienne zdrowie, miłość, pomyślność... Czuj jak wypełniasz się tym przy każdym wdechu. Oddychaj tak dalej przez chwilę, przez następną minutę wyobrażając sobie, że wydychasz to, czego nie potrzebujesz, a wdychasz to, co jest ci potrzebne...



Jesteś teraz w głębokim relaksie, twój umysł jest spokojny. To bardzo przyjemny stan. Za chwilę poproszę cię o wyobrażenie sobie sceny w naturze. Zaakceptuj pierwszy obraz, który się pojawi. Ciesz się nim... Nie przejmuj się, jeżeli nie widzisz wyraźnego obrazu. To nie jest konieczne. Po prostu udawaj lub przeczuwaj, że ta scena jest w twojej wyobraźni. Wymyśl ją. Chodzi o to, żeby być jak dziecko, które używa swojej wyobraźni w twórczy sposób. Więc wyobraź sobie, że jesteś w pięknym miejscu na łonie natury najpiękniejszym miejscu, jakie kiedykolwiek dane ci było odwiedzić we śnie lub na jawie. Jeżeli takie miejsce nie przychodzi ci do głowy, po prostu je stwórz. Może to być łąka, szczyt góry, las, plaża, brzeg jeziora, może nawet inna planeta. Bez względu na to, jak to miejsce wygląda, odbierasz je jako przyjemne i spokojne.



Zacznij badać to miejsce. Co widzisz? Co słyszysz? Co czujesz? Jakich zapachów jesteś świadom? Jak odbierasz to miejsce? Wyobraź sobie, że naprawdę tam jesteś. Czego doświadczasz będąc tam, rozglądając się wokół? Rób to z radością i przyjemnością. Możesz także dodać to, co jest ci potrzebne by uczynić to miejsce bardziej tobie bliskim. Być może, zechcesz wybudować dom, świątynię lub jakiś inny rodzaj schronienia... Może otoczysz cały ten teren złotym światłem ochrony i bezpieczeństwa? Możesz dodać rzeczy potrzebne ci do twojej wygody. A może masz ochotę przeprowadzić jakiś rytuał, który określi ten rejon jako twoje specjalne miejsce? Od teraz to jest właśnie twoje wewnętrzne sanktuarium. Możesz do niego wracać, kiedy tylko zechcesz. Wystarczy, że zamkniesz oczy i wyrazisz życzenie znalezienia się tam. To twoje miejsce relaksu i uzdrowienia. To także miejsce specjalnej mocy. Być może zechcesz tam się znaleźć za każdym razem, gdy praktykujesz twórczą wizualizację. Może okazać się, że twoje sanktuarium zmienia się spontanicznie od czasu do czasu lub, że sam zechcesz je zmienić... Pamiętaj, że możesz naprawdę użyć swojej twórczej mocy w swoim sanktuarium, doskonale przy tym się bawiąc. Zadbaj o to, by królowało w nim poczucie spokoju, przejrzystości i bezpieczeństwa.



Teraz rozgość się w swoim sanktuarium. Połóż się lub usiądź wygodnie, przygotowując się do wizualizacji celu. Pomyśl o dowolnym celu z jakiejś dziedziny twojego życia. Może to być problem, który chcesz rozwiązać. Coś, co chcesz rozwinąć szerzej lub udoskonalić, czego prawdziwie pragniesz. Może to być praca, związek, jakieś twórcze przedsięwzięcie, lepsza sytuacja mieszkaniowa, podniesienie poczucia pewności siebie... Wybierz nad czym zechcesz się skupić.



Zacznij sobie wyobrażać to dokładnie tak, jak chcesz żeby było. Nakreśl obraz w umyśle lub nawet stwórz kolorowy film, w którym masz dokładnie to czego pragniesz. Możesz nazwać to ćwiczenie Scena z mojego idealnego życia. W tym idealnym życiu możesz mieć wszystko, czego pragniesz. Jak by to było? Określ jak najwięcej szczegółów, sprawdzając czy jest wszystko dokładnie tak, jak chcesz. Zaproś do działania wszystkie swoje zmysły... Udawaj, że to się dzieje właśnie teraz. Jakie to uczucie? Jaką osobą jesteś mając to wszystko?...



Jeżeli w czasie tej wizualizacji pojawiają się jakiekolwiek negatywne myśli nie odpędzaj ich i nie wypieraj udając, że ich nie ma. Przeciwnie, zauważ je, uznaj, że są. Pozwól aby przepłynęły przez twoją świadomość i odpłynęły... podczas gdy ty kontynuujesz swoją wizualizację. Nie tłum swoich negatywnych myśli. Zauważ je. Podziękuj tej części twojej świadomości, która je podsuwa. Lecz nie pozwól aby myśli te powstrzymały cię od wyobrażania sobie swojego idealnego życia. Mnisi tybetańscy uczyli mantry NETI w celu zneutralizowania negatywnych myśli. Metoda Silvy proponuje słowa SKREŚLAM. Użyj ich, jeśli chcesz ale dopiero po podziękowaniu.



Teraz cały czas utrzymując ten obraz idealnego życia powiedz do siebie jasno i zdecydowanie: Możesz to ćwiczenie powtarzać przez kilka minut wielokrotnie w ciągu dnia, doskonale działa też przed uśnięciem i po przebudzeniu. Po zakończeniu wizualizacji po prostu przeciągnij się i wstań, zauważając jak się czujesz.
Możesz teraz wykorzystać swój spokojny medytacyjny stan i skontaktować się ze swym Wyższym Ja lub Wyższą Inteligencją. Pewna część ciebie ma stały kontakt z inteligencją uniwersalną, która wie wszystko. Teraz jest okazja aby zadać pytanie, poprosić o radę i przewodnictwo. Możesz zapytać o powtarzający się w twoim życiu problem, o coś, czego nie jesteś pewien lub w czym nie masz jasności. Jeśli nie wiem, o co konkretnie zapytać, zwykle po wizualizacji celu pytam:


JAKI JEST PIERWSZY KROK, KTÓRY MAM UCZYNIĆ ABY ZREALIZOWAĆ SWÓJ CEL?

JAKI JEST KOLEJNY KROK, KTÓRY MAM UCZYNIĆ ABY ZREALIZOWAĆ SWÓJ CEL?

CZY JEST COŚ, CO POTRZEBUJĘ TERAZ WIEDZIEĆ, UŚWIADOMIĆ SOBIE? lub CO POTRZEBUJĘ ZROZUMIEĆ TERAZ W MOIM ŻYCIU?


Na te pytania szukajcie odpowiedzi medytując!!!!!:):)P

piątek, 11 września 2009

Halina Wyrodek-Ta nasza mlodosc

Halina nie żyje a ta pieśń cały czas dzwięczy mi w uszach. Zawsze mam ciarki jak jej słucham. Jest taka prawdziwa i taka niesamowita.........

Alejandro Sanz - Corazón Partio

Głos, głos, głos z tą ogromną namiętnością....:) ech. To jedno, ale zdjęcia klimatycznie zadymione, spowolnione łaczone z czerwienia. Poprostu "miodzio":):):)..........

czwartek, 10 września 2009

Atak:)

Sa na świecie ludzie szczęśliwi i pewnie nic o tym nie wiedzą. Szczęście jest pojęciem względnym. Malezja. Cóż sobie można wyobrazić piekniejszego w tak mglisty cichy poranek.:)

środa, 9 września 2009

Przepraszam czy tu biją?

" Ty wiesz ile taki garbus może wytrzymać bez picia ?
- Ile???????
- Nie wiem, wszystko jedno, nalej po secie... :)"


Jedna z wielu w polskim kinie perełek - No to po secie!!!!!

wtorek, 8 września 2009

Ron Mueck e l'iperrealismo - sculture figurative

Hiperrealizam. Jestem zachwycona pracami Rona. Oglądnijcie warto. Zamieszczam też notę tego artysty.

Ron Mueck (ur. 1958) - australijski hiperrealistyczny rzeźbiarz pracujący obecnie w Wielkiej Brytanii. Swoją karierę rozpoczął jako twórca modeli i kukiełkarz dla telewizji dziecięcej i filmów, pracował przy filmie Labirynt gdzie również udzielił głosu postaci Ludo. Mueck założył własną firmę w Londynie, przygotowującą foto-realistyczne rekwizyty i animatronics dla przemysłu reklamowego. Bardzo szczegółowe choć projektowane tak, aby były filmowane tylko pod pewnym kątem, ukrywając bałagan widziany z drugiej strony. Mueck zapragnął tworzyć realistyczne rzeźby, które można by oglądać z każdej strony.

W 1996 Mueck rozpoczął współpracę z matką swojej żony, Paulą Rego tworząc niewielkie figurki będące częścią pracy jaką wystawiała w Hayward Gallery. Rego zapoznała go z Charlesem Saatchi, na którym jego prace zrobiły duże wrażenie i który zaczął kolekcjonować i zamawiać jego prace. To doprowadziło do powstania pracy, która przyniosła mu rozgłos Dead Dad (Martwy Ojciec), praca ta została włączona do wystawy Sensation w Royal Academy w 1997. Do stworzenia Dead Dad, Mueck wykorzystał silikon i inne materiały, rzeźba przedstawia zwłoki ojca Muecka, zredukowane do dwu trzecich realnej wielkości.

Rzeźby Muecka hiper-realistycznie, wiernie odtwarzają najdrobniejszy szczegół ludzkiego ciała, jednocześnie przedstawiając je w zmienionej skali (nienaturalnie powiększone lub zmniejszone) co stwarza niepokojący wizualny efekt. Jego praca Boy (Chłopiec) mająca ponad 5 metrów wystawiana była w Millenium Dome, a następnie na biennale w Wenecji.

W roku 2002 rzeźba Pregnant Woman (kobieta w ciąży) została zakupiona przez National Gallery of Australia za 800 tys. dolarów australijskich.


Wybrane prace :
Dead Dad - Martwy Ojciec (1996-97) silikon, farba akrylowa ludzkie włosy – przedstawiająca nagie ciało ojca autora ułożone na plecach , 2/3 naturalnej wielkości – Saatchi Collection
Boy- Chłopiec (1999), włókno szklane, żywica, silikon- 5 metrowa rzeźba chłopca. Na początku pokazywana w Millenium Dome. Obecnie jest w posiadaniu Muzeum Aros z Aarhaus, Dania
Pregnant Woman – Kobieta w ciąży (2002) włókno szklane, żywica, silikon,- 2,5 metrowa rzeźba nagiej ciężarnej kobiety zaciskająca dłonie nad głową
Wild Man – Dzikus (2005)- 3 metrowa postać nagiego brodatego mężczyzny ściskającego krawędzie krzesła na którym siedzi,
Two Women Grim (2005) Dwie Ponure kobiety – dwie pomniejszone w skali figurki strasznych, ubranych kobiet.